Istambuł - BosforHagia Sofia Błękitny MeczetPałac TopkapiHarem Galeria FOTO


Pałac Topkapi

Pałac Topkapi był rezydencją sułtanów przez około trzy wieki. Mehmed Zdobywca rozpoczął jego budowę w 1453 r., zaraz po zdobyciu miasta, i mieszkał tutaj do śmierci w 1481 r. Aż do XIX w. następujący po sobie władcy w tym miejscu kolejne akty dramatu osmańskiej monarchii.

Ostatnim, który zasiadał w tym pałacu był Mahmud II (1808-1839). Jego następcy woleli budować swe siedziby w stylu bardziej europejskim, wznosząc nad Bosforem takie pałace, jak Dolmabahce czy Yildiz. Europejczycy nazywają Topkapi po włosku Seraglio. Każdego roku, na przełomie czerwca i lipca, na terenie pałacu, który stanowił scenerię wydarzeń Uprowadzenia z seraju, wystawia się właśnie tę operę Mozarta w ramach Międzynarodowego Festiwalu Stambulskiego.

Topkapi powiększał się i zmieniał na przestrzeni wieków, lecz jego podstawowy, czterodziedzińcowy układ został zachowany. Minąwszy wspaniałą bramę tuż za Aya Sofya, wchodzi się na pierwszy dziedziniec - Birinci Avlu (Dziedziniec Janczarów). Po lewej stronie mieści się dawny kościół św. Yzeny lub kościół Bożego Pokoju, pełniący obecnie funkcję sali koncertowej, w której podczas Międzynarodowego Festiwalu Stambulskiego odbywają się recitale. Od najdawniejszych czasów znajdowała się w tym miejscu świątynia, najpierw pogańska, a następnie chrześcijańska. W latach 40. VI w., za panowania bizantyjskiego cesarza Justyniana, stary kościół zastąpiono obecnym. Budowla, którą można zwiedzić, liczy sobie mniej więcej tyle lat co Aya Sofya.

Kiedy Mehmed Zdobywca rozpoczął budowę swego pałacu, kościół znalazł się w obrębie terenów pałacowych i nie mógł już dłużej służyć celom religijnym. Jak na ironię losu, pełnił on przez wieki funkcję arsenału, a później muzeum artylerii. W czerwcu 1998 r. na tym właśnie dziedzińcu podczas prac archeologicznych odkryto malowidła ścienne i inne pozostałości po Wielkim Pałacu cesarzy bizantyjskich

Janczarzy, kupcy i rzemieślnicy mogli poruszać się po Pierwszym Dziedzińcu praktycznie bez żadnych ograniczeń; z Drugim rzecz się miała już nieco inaczej. Podobnie jest i dzisiaj zanim, bowiem przejdzie się z Pierwszego Dziedzińca na Drugi, trzeba wykupić odpowiedni bilet w kasach po prawej stronie przy wejściu. Tuż za nimi stoi niewielka fontanna: w niej sułtański kat zwykł myć swe "narzędzia pracy" po ścięciu delikwenta, wywodzącego się ze szlachty lub pospólstwa i skazanego najczęściej za drobne przewinienia. Głowę nieszczęśnika zawieszano na haku nad bramą.

Ortakapi (Brama Środkowa, zwana też Bramą Pozdrowień lub Bab-us Selam) otwiera drogę do pałacowego Drugiego Dziedzińca, na którym niegdyś radzono o sprawach państwowych. Jedynie sułtanowi i królowej matce (valide sultan) wolno było przejechać przez tę bramę konno. Wszyscy inni, w tym także wielki wezyr, musieli zsiąść z konia. Stojącą do dnia dzisiejszego bramę wzniósł w 1524 r. Sulejman Wspaniały. Przy budowie zatrudnił on architektów i budowniczych, których przywiózł z podbitych Węgier. Zaraz za wejściem widać mapę i makietę pałacu, dzięki którym można uzyskać rozeznanie w kompleksie pałacowym. Nieco dalej znajduje się wystawa sułtańskich powozów konnych, sprowadzonych dla władcy i jego rodziny z Paryża, Turynu i Wiednia. Drugi Dziedziniec kryje w sobie malowniczy park. Topkapi wybudowano w stylu pałacu europejskiego - jako jeden duży budynek otoczony ogrodami. Jest to raczej przypominający ufortyfikowany obóz ciąg pawilonów, kuchni, koszar, sal recepcyjnych, altan, wreszcie komnat mieszkalnych usytuowanych wokół zamkniętej przestrzeni.

Po prawej stronie, w ogromnych pałacowych kuchniach podziwiać można niewielką część wspaniałej pałacowej kolekcji chińskiej porcelany (celadon). Jest tam również kolekcja porcelany europejskiej, i osmańskiej oraz szkła. W ostatnim kuchennym pomieszczeniu mieści się chałwiarnia, w której wytwarzano wszystkie pałacowe słodycze. Łatwo sobie wyobrazić, co działo się w tych kuchniach, gdy przygotowywano w nich posiłki dla 5000 mieszkańców pałacu.

Po lewej (zachodniej) stronie Drugiego Dziedzińca stoi bogato rzeźbiony Kubbealti (budynek "Pod Kopułą") lub Izba Najwyższej Rady, zwana również Divan Salonu. Uwagę przyciąga przysadzista wieża Adalet Kulesi, jeden z najbardziej charakterystycznych architektonicznych fragmentów pałacu. W sali pod nią wielki wezyr spotykał się z najwyższą radą państwową (Divan). Sułtan nie uczestniczył osobiście w tych naradach, choć czasami przysłuchiwał się im spoza zasłony. Na północ od Kubbealti znajduje się zbrojownia (silahhane), w której wystawiane są różne rodzaje osmańskiej i europejskiej broni.

Chociaż harem składa się z kilkuset komnat, usytuowanych na sześciu poziomach budynków, rutynowa trasa zwiedzania obejmuje tylko kilkanaście najpiękniejszych pokoi. W zależności od prowadzonych prac renowacyjnych trasy zwiedzania mogą być wzbogacone lub zubożone o jedną lub kilka komnat. Oprowadzanie po haremie odbywa się z reguły w dwóch językach: po turecku i po angielsku, jedynie latem oferta językowa jest nieco bogatsza. Tu i ówdzie można również zauważyć dwujęzyczne (turecko-angielskie) tabliczki informacyjne, które niejednokrotnie stanowią bogatsze źródło wiedzy niż krótkie i mało odkrywcze komentarze przewodnika.

Trasa zwiedzania przedstawia się następująco: do haremu wchodzi się przez Bramę Powozów, w której, jak sama nazwa wskazuje, damy haremu wsiadały niegdyś do swoich dorożek. Zaraz za nią znajduje się Dolapli Kubbe, czyli Kopuła z Kredensami, piękna komnata udekorowana wspaniałym fajansem z Izniku (glazurowanymi kafelkami z gliny) w nietypowych jak na ten region kolorach: żółtym i zielonym. Dalej dociera się do korytarza z Sadirvan (fontanną ablucji), wiodącego do przyozdobionej kolorowymi kafelkami komnaty strażników. Po lewej znajduje się wejście do meczetu czarnych eunuchów, z prawej wejście do Adalet Kulesi - wznoszącej się nad Izbą Rady Najwyższej Wieży Sprawiedliwości (tędy można również dotrzeć do sali obrad).

Teoretycznie grupom turystów (maksymalnie do 20 osób) dwa razy dziennie, o 11.00 i 14.00, zezwala się na wspinaczkę na szczyt Adalet Kulesi w ramach rutynowej trasy zwiedzania haremu, w praktyce jednak można trafić na zamknięte drzwi. Kiedy stanie się u wrót wieży, należy delikatnie napomknąć przewodnikowi o tym, że chciałoby się również ją zwiedzić. Z pewnością będzie próbował "zbyć” natrętnego turystę, twierdząc, że wieżę można zwiedzić na końcu. Oczywiście pod koniec wycieczki przewodnik nie będzie już pamiętał, albo raczej nie będzie chciał pamiętać o danej obietnicy, dlatego należy mocno nalegać na otwarcie drzwi wejściowych. Po pokonaniu tej przeszkody można, w asyście strażnika, wspiąć się na szczyt wieży, mijając po drodze kratę, przez którą sułtan przysłuchiwał się obradom swoich ministrów. Widok rozciągający się z wieży kompensuje wszelkie utrudnienia i przeszkody. Idąc dalej dociera się do wąskiego Agalar Tasligi (Dziedzińca Czarnych Eunuchów), udekorowanego kafelkami z Kutahyi, pochodzącymi z XVII wieku. Za marmurową kolumnadą po lewej stronie znajdują się Agalar Kogusu (Sypialnie Czarnych Eunuchów). Wcześniej zatrudniano też białych eunuchów, lecz czarni, przysłani sułtanowi w prezencie od osmańskiego namiestnika Egiptu, wkrótce przejęli pełną kontrolę. Mieszkało ich tu około 200, strzegli drzwi i usługiwali kobietom. W głębi dziedzińca, po jego lewej stronie, znajduje się klatka schodowa, wiodąca do pokoi, w których książęta sułtańscy smakowali pierwszych owoców wiedzy. Z kolei po prawej można zobaczyć Pokój Szefa Czarnych Eunuchów.

Na samym końcu dziedzińca znajduje się pilnie strzeżona przez eunuchów i wiodąca do wnętrza haremu Cumle Kapisi (Brama Główna), jak również kolejny pokój strażników, przyozdobiony dwoma ogromnymi, pozłacanymi lustrami. Wąskim Cariyeler Koridoru (Korytarzem Konkubin) po lewej stronie można stąd dotrzeć do Cariye Kadinefendi Tasligi (Dziedzińca Konkubin i Żon). Kupiona lub podarowana konkubina, jeśli była wystarczająco utalentowana i inteligentna, znajdowała miejsce w służbie pałacowej przy utrzymaniu biur administrowanych przez kad inefendi. Mniej utalentowane damy czekały na swoje zdolniejsze następczynie.

Prawdziwe centrum władzy w haremie stanowiły Pokoje i Dziedziniec Królowej Matki, na które składały się: duży salon, mała sypialnia, pokój modlitw i kilka innych małych komnat. Atmosferę tamtych czasów wiernie oddają odpowiednio ubrane manekiny, które pomagają zwiedzającym w uzmysłowieniu sobie, w jaki sposób królowa matka kontrolowała swoją ogromną "rodzinę". Właśnie w tych pokojach nowy sułtan, zaraz po wstąpieniu na tron, przyjmował gratulacje i hołd od pozostałych mieszkańców haremu

Przed udaniem się do tej części haremu sułtan zakładał pantofle na srebrnych podeszwach. Odgłos kroków sułtana oznajmiał mieszkańcom jego nadejście. Żadna z kobiet bez specjalnego zezwolenia nie mogła pokazać się "Jego Majestatowi". Ostrzeżone w ten sposób, miały dość czasu, aby się ukryć. Bez wątpienia zasada ta wzmacniała władzę królowej matki, która decydowała o losie innych. To od niej zależało, która z dziewcząt ma być pokazana sułtanowi. Szansę wyboru na służącą królowej matki, w późniejszym okresie przedstawianą również jej synowi sułtanowi, miały tylko najpiękniejsze, najbardziej utalentowane i najinteligentniejsze dziewczęta.

Trasa zwiedzania prowadzi dalej z pokojów królowej matki do usytuowanej po lewej stronie komnaty Abdulhamida I, następnie przez prywatne łaźnie i toalety królowej matki i sułtana po prawej, by wreszcie dotrzeć do zdobionej kafelkami z Delf Hunkr Sofasi (Komnaty Władcy).

W tym ogromnym pokoju zbierał się cały sułtański dwór dla zabawy, do której z balkonów przygrywali muzycy. Komnatę, zaprojektowaną prawdopodobnie przez Sinana za panowania Murada III (1574-1595), blisko dwieście lat później barokowymi ozdobami udekorował Osman III (1754-1757). Obecnie jedynie niewielka część pomieszczenia zachowała swój barokowy styl, większości elementów wystroju przywrócono ich XVI-wieczną formę.

Idąc trasą wycieczki, dochodzi się następnie do małego pokoiku o bardzo dziwnym kształcie, obficie zdobionego kafelkami z Izniku. W rzeczywistości jest to zaledwie polowa dawnego pomieszczenia, które poświęcono dla zbudowania przylegającej Prywatnej Komnaty Murada III (1578), jednej z najpiękniejszych w całym pałacu. Niemalże każdy element jej wystroju jest oryginalny. Domniemanym autorem tych olśniewających dekoracji był Sinan. Oprócz wspaniałych kafelków z Izniku oraz cudownego kominka znajduje się tu trzykondygnacyjna fontanna, której szum zagłuszał, z pewnością nieprzypadkowo, prowadzone przez sułtana konwersacje.

Od strony zachodniej do Komnaty Murada III przylega Biblioteka Ahmeda I (1609) z "zestawem" małych fontann, usytuowanych przy każdym oknie i służących do chłodzenia gorącego powietrza wewnątrz. Najprawdopodobniej w tym miejscu Ahmed I zażywał odpoczynku, przeglądając plany swojego wiekopomnego projektu architektonicznego, jakim jest Sultan Ahmet Camii. W 1706 r. jego następca Ahmed III dodał piękną jadalnię ze ścianami ozdobionymi malowidłami, przedstawiającymi misy pełne owoców oraz wspaniałe kwiaty.

Na wschód od Prywatnej Komnaty Murada III znajduje się Podwójny Kiosk - dwupokojowe pomieszczenie pochodzące z początków XVII w. Warto zwrócić szczególną uwagę na pokryte malowanym płótnem sklepienie w pierwszej izbie oraz przepiękne panele kafelkowe nad kominkiem w drugiej. Kominki i kotły z koksem (które emitowały toksyczny tlenek węgla) to elementy systemu grzewczego, wykorzystywanego w okresie zimowym. Na północ i wschód Podwójnego Kiosku znajduje się Dziedziniec i Apartamenty Faworyt. Turecki odpowiednik słowa “faworyta" (gozde) oznacza dosłownie "w oku (sułtana)".

Długim, prostym korytarzem, wiodącym w kierunku wschodnim, dochodzi się do biegnącego na południe pasażu Altinyol (Złotej Drogi). Jego nazwa pochodzi od zwyczaju rzucania przez służących sułtana złotych monet przechodzącym tędy kobietom.

Trasa zwiedzania wiedzie z powrotem do pokoju strażników z ogromnymi lustrami, a następnie wychodzi przez Kafes hane Kapisi (Brama Klatek) na Trzeci Dziedziniec pałacu. Osoby, które chcą zobaczyć piękne widoki z Wieży Sprawiedliwości, właśnie w tym miejscu powinny "osaczyć" przewodnika i przekonać go do otwarcia drzwi wiodących na jej szczyt.

Wchodząc na Trzeci Dziedziniec od strony haremu, tylnymi drzwiami, należy skierować się ku głównemu wejściu. By w pełni odczuć podniosłą atmosferę tego miejsca, najświętszego ze świętych, warto raz jeszcze wejść na dziedziniec, tym razem główną bramą. Bab-us Saade, Brama Szczęśliwości, zwana też Akagalar Kapisi (Brama Białych Eunuchów) prowadziła do prywatnych komnat sułtana. Aby podtrzymać przekonanie poddanych o swej mitycznej potędze, sułtan pokazywał się publicznie bardzo rzadko. Postępowanie takie było charakterystyczne dla władców Wschodu.

Trzeci Dziedziniec był obsługiwany i strzeżony przez białych eunuchów, którzy pozwalali tu wejść zaledwie kilku uprzywilejowanym osobom. Można sobie wyobrazić krzątaninę sułtańskiej służby i białych eunuchów, odzianych w dworskie szaty, udających się w sobie tylko wiadomych kierunkach. Kiedy pojawiał się przełożony białych lub czarnych eunuchów, wtedy wszyscy bez wyjątku oddawali mu pokłony. Gdy zaś sam sułtan wkraczał na dziedziniec, cały ruch zamierał, aż do momentu gdy władca zniknął z oczu.

Odstępstwem od świadomej sułtańskiej izolacji była ceremonia uświetniająca wstąpienie na tron nowego władcy. Każdy nowy sułtan, z mieczem Osmana u pasa (który symbolizował władzę); zasiadał na tronie właśnie przed Bab-us Saade i odbierał gratulacje oraz hołd dworu i wszystkich możnych. Przed rozpoczęciem corocznej letniej kampanii wojskowej sułtan wychodził przed bramę, dzierżąc sztandar proroka Mahometa, by wzbudzić zapał swych generałów do walki i zwycięstwa w imię islamu.

W okresie rozkwitu imperium obcy ambasadorzy przyjmowani byli w dniach, w których janczarzy otrzymywać mieli należny im żołd. Worki srebrnych pieniędzy wnoszono do Kubbealti. Wysocy rangą oficerowie rozdawali monety ustawionym w rzędy, niewzruszonym, nienagannie ubranym i zdyscyplinowanym oddziałom, podczas gdy ambasadorzy przyglądali się im z podziwem.


  Harem: legenda i rzeczywistość

Przesiąknięty legendami i romansami harem kojarzy się zazwyczaj z miejscem, w którym sułtan mógł do woli zażywać rozkoszy cielesnych. W rzeczywistości były to pomieszczenia mieszkalne sułtańskiej rodziny. Wszystkie elementy życia w haremie poddane były zasadom tradycji, obowiązku i ceremonii.

W każdym tradycyjnym muzułmańskim domu można wyróżnić dwie oddzielne części: selamlik (pokój powitań), gdzie pan domu podejmował przyjaciół i załatwiał interesy, oraz harem (prywatne komnaty), przeznaczony dla niego i jego rodziny. Harem jest więc pewnym odpowiednikiem prywatnych apartamentów w londyńskim pałacu Buckingham czy w Białym Domu.

Ze względu na to, że islam zakazywał brania w niewolę muzułmanek, wszystkie niewolnice w haremie były cudzoziemkami, najczęściej chrześcijankami lub żydówkami. (Prawo islamskie odnosiło się “łaskawie" do problemu niewolenia chrześcijan lub żydów. Osoby tych wyznań można było brać w jasyr na Bałkanach jako więźniów wojennych lub kupowanych na targu niewolników. Zezwalano również na uprowadzanie 10-letnich chłopców w ramach tzw. devsirme, czyli wcielania do sułtańskiej służby. Każdego pozyskanego tą drogą chłopca uczono języka tureckiego, “nawracano” na islam i wcielano do janczarów, osobistej straży cesarza. Najbardziej bystrych i utalentowanych wcielano do służby pałacowej. Wielu z nich czekała później wielka kariera, z możliwością dotarcia nawet do najwyższego stanowiska - wielkiego wezyra.)

Niekiedy kobiety brano w jasyr jako więźniów wojennych, częściej jednak trafiały one do haremu jako "nowe zakupy" na targu niewolników. Niejednokrotnie sami rodzice sprzedawali swe córki i otrzymywali za nie całkiem dobrą cenę. Czasami sułtan dostawał kobiety w darze od swych szlachetnie urodzonych poddanych. Najchętniej kupowano dziewczyny z kraju Czerkiesów położonego na północ od Kaukazu. Słynęły one z urody, a rodzice chętnie i drogo sprzedawali swe 10-letnie córki. W haremie dziewczęta najpierw uczono islamu, tureckich obyczajów i języka, a także sztuki makijażu, odpowiedniego sposobu ubierania się i dobrych manier, muzyki i tańca, czytania i pisania oraz haftu. Potem "awansowały" do kolejnych funkcji: służących konkubin i matek dzieci sułtana, następnie matki sułtana, a w końcu te najlepsze mogły służyć samemu sułtanowi.
Na czele haremu stała valide sultan, matka panującego sułtana. Była często właścicielką dużych posiadłości ziemskich, którymi zarządzała przy pomocy swoich niewolników - czarnych eunuchów. Wolno jej też było osobiście wydawać polecenia wielkiemu wezyrowi. Miała wielki wpływ na sułtana, zarówno w sprawach prywatnych (wybór żon i konkubin), jak i państwowych.

Zgodnie z prawem islamskim sułtanowi wolno było mieć cztery żony, które otrzymywały tytuł kadin (żona). Gdy jedna z nich urodziła mu dziecko, zwana była odtąd haseki sultan - jeżeli był to syn, lub haseki kadin - jeżeli była to córka. Dynastia osmańska nie przestrzegała zasady pierworództwa i następcą tronu mógł zostać którykolwiek z synów sułtana. Każda z kobiet haremu starała się za wszelką cenę, aby był nim jej syn, gdyż tym samym zapewniała sobie pozycję królowej matki.

Jeśli chodzi o konkubiny, to islam zezwalał aby mężczyzna miał ich tyle, ile może utrzymać na odpowiednim poziomie życia. Osmańscy sułtani posiadali nawet 300 nałożnic. Nie wszystkie jednak mieszkały w haremie w tym samym czasie. Rodzinne uczucia sułtana zaskarbiały sobie tylko niektóre. Mehmed Zdobywca, budowniczy Topkapi był ostatnim władcą, który miał cztery legalne małżonki. Jego następcy, zamiast żon, utrzymywali cztery oficjalne faworyty bez formalnych zobowiązań, co chroniło ich przed kłopotami, jakich doświadczył na przykład inny renesansowy monarcha, Henryk VIII w Anglii.

Harem przypominał odrębne miasto ze wszystkimi koniecznymi wygodami. W tej odosobnionej części pałacu żyło i mieszkało, w danym okresie, około 400-500 osób. Tylko nieliczne kobiety pozostawały tam do końca życia - sułtan mógł obdarzyć je wolnością, co umożliwiało poślubienie zamożnych i wpływowych mężczyzn, którzy cenili sobie towarzystwo tych pełnych gracji i inteligentnych kobiet, tym bardziej, że miały one "dojścia" do pałacu.

Osobistym przedstawicielem sułtana w sprawach haremu i w innych ważnych kwestiach państwowych był kizlaragasi (nadzorca czarnych eunuchów). Pod względem znaczenia był on trzecią osobą w imperium, po wielkim wezyrze i najwyższym sędzim islamskim (Sey Hul Islam).

Większość z blisko 300 komnat haremu powstała za panowania Sulejmana Wspaniałego (1520-1566), lecz z czasem wiele z nich przebudowano. W 1665 r. spora część kompleksu została zniszczona w wyniku pożaru. Odbudową pogorzeliska zajął się Mehmed IV oraz jego następcy.